Najnowsze artykuły

Załamana mama

Moje najdroższe dziecko... Jesteś w więzieniu... znowu. W kwietniu 2011 roku skończyłaś 18 lat, więc tym razem prawdopodobnie nie unikniesz zarzutów...

Czytaj Więcej

Leczenie zdrowia psychicznego: Odkrywanie stygmatu

"Nie myśl o tym jako o słabości - nie myśl o jakiejkolwiek, jakiejkolwiek formie procedury medycznej dotyczącej zdrowia psychicznego jako o przyznaniu się do słabości. Jeśli masz złamaną nogę, zakładasz szynę. Nikt nie powie: "Hej, cipko. Po co ci ta szyna?" Złamałeś nogę. Potrzebujesz pomocy i nie ma nic złego w przyjęciu pomocy, której potrzebujesz, a która pozwoli Ci przetrwać... Odmawianie pomocy samo w sobie jest słabością, jest rodzajem słabości. A dopóki nie doprowadzisz się do takiego stanu zdrowia, w jakim możesz być... wtedy dopiero pojawia się prawdziwa siła".

-Andy Richter o przezabawnym świecie depresji

Choroba psychiczna we współczesnej Ameryce

W dzisiejszych czasach coraz więcej osób otwarcie mówi o swoich zmaganiach z chorobami psychicznymi, a mimo to wciąż jest to jeden z ostatnich tematów "tabu" w naszej kulturze. Dlaczego? Dlaczego tak trudno jest mówić o czymś, na co cierpią miliony ludzi w Ameryce? Myślisz, że przesadzam? Pozwól, że przedstawię ci kilka faktów, dzięki uprzejmości Amerykańskiego Stowarzyszenia Lęku i Depresji (ADAA) oraz Narodowego Instytutu Zdrowia Psychicznego:

  1. Ogólne zaburzenie lękowe dotyka 6,8 miliona dorosłych, czyli 3,1% populacji Stanów Zjednoczonych.
  2. 6 milionów Amerykanów (czyli 2,7% populacji) cierpi na zaburzenie paniczne.
  3. Poważne zaburzenie depresyjne jest główną przyczyną niepełnosprawności w USA w wieku od 15 do 44 lat.3.
  4. Uporczywe zaburzenie depresyjne (PDD) to forma depresji, która zwykle trwa co najmniej dwa lata.
    Każdego roku cierpi na nią około 3,3 miliona dorosłych Amerykanów.
  5. Zaburzenie obsesyjno-kompulsywne występuje u 2,2 miliona Amerykanów.
  6. W danym roku zaburzenie dwubiegunowe dotyka około 5,7 miliona dorosłych Amerykanów, czyli około 2,6% populacji Stanów Zjednoczonych w wieku 18 lat i więcej.
  7. Zaburzenia lękowe dotykają JEDNO NA OŚMIU dzieci. Badania pokazują, że nieleczone dzieci z zaburzeniami lękowymi są bardziej narażone na słabe wyniki w szkole, utratę ważnych doświadczeń społecznych i nadużywanie substancji psychoaktywnych.

*Powoli opuszcza mikrofon*.

Krótka historia leczenia zaburzeń psychicznych

Według HistoryCooperative.org "historia leczenia chorób psychicznych sięga 5000 lat p.n.e.". Na przestrzeni dziejów sposób traktowania pacjentów z chorobami psychicznymi znacznie się zmienił. Leczenie obejmowało wszystko, od terapii wstrząsowej, przez egzorcyzmy, aż po zwykłą lobotomię.

Co ciekawe, nasza współczesna koncepcja stosowania leków w leczeniu chorób psychicznych powstała przez przypadek. "Jesienią 1951 roku lekarze, którzy w szpitalu Sea View na Staten Island leczyli pacjentów chorych na gruźlicę nowym lekiem - iproniazydem - zaobserwowali nagłe zmiany w nastroju i zachowaniu swoich pacjentów. Oddziały - zazwyczaj ponure i ciche, z konającymi, pogrążonymi w letargu pacjentami - w zeszłym tygodniu "rozjaśniły się radosnymi twarzami mężczyzn i kobiet" - napisał jeden z dziennikarzy." (Siddhartha Mukherjee, New York Times)

Być może znasz leki z grupy SSRI, takie jak Prozac, Celexa, Lexapro, Paxil i Zoloft. Prozac po raz pierwszy pojawił się na rynku w 1988 roku. Od tego czasu SSRI stały się najczęściej przepisywanymi lekami przeciwdepresyjnymi. W ogólnym rozrachunku leki te są stosunkowo nowe. Czy to może być przyczyną stygmatyzacji - strachu przed tym, co stosunkowo nieznane?

Sprzeciw wobec leków

*Powiem jasno. Moje poglądy nie odzwierciedlają poglądów AA, NA ani ludzi trzeźwych jako grupy.

Moje sukcesy w leczeniu farmakologicznym są powodem mojego zainteresowania argumentami przeciwko nadzorowanemu przez lekarza leczeniu chorób psychicznych. Od 15 roku życia przyjmuję stałą dawkę leków. Bez nich byłbym martwy lub siedział w więzieniu. Nieleczona depresja dwubiegunowa, zaburzenie osobowości typu borderline i alkoholizm zabiją mnie.

Jednak wiele osób w społeczeństwie postrzega leki (i terapię!) jako przyznanie się do słabości, wymigiwanie się od odpowiedzialności lub niepotrzebną formę leczenia. Niektórzy ekstremiści w środowisku trzeźwościowym uważają leki takie jak Prozac i Effexor za równe narkotykom ulicznym lub alkoholowi, twierdząc, że jeśli jakaś substancja zmienia umysł, to jest narkotykiem. Dotyczy to również takich substancji, jak kofeina, tytoń i suplementy odchudzające. Należy zauważyć, że Wielka Księga Anonimowych Alkoholików stwierdza: "Nie oznacza to jednak, że lekceważymy ludzkie środki zdrowotne. Bóg obficie zaopatrzył ten świat w świetnych lekarzy, psychologów i różnego rodzaju praktyków. Nie wahajcie się zwracać z problemami zdrowotnymi do takich osób".

Słuchaj, nie jestem lekarzem, ale uważam, że powinieneś zrobić to, co musisz zrobić, aby zachować stabilność psychiczną. Samoleczenie nam nie pomogło. Siła woli sięga tylko do pewnego stopnia. Duchowość nie jest w stanie fizycznie zmienić chemicznej nierównowagi w mózgu. Jeśli leki są kolejnym środkiem do szczęśliwego i zdrowego życia, to ja też mogę na nie liczyć.

Stygmat proszenia o pomoc

Z badań opublikowanych w czasopiśmie "Psychological Medicine" wynika, że piętno związane z chorobami psychicznymi jest nadal główną przeszkodą w poszukiwaniu leczenia.

Szukanie pomocy może być przerażające. Niektórzy z nas nie chcą przyznać, że potrzebują pomocy, ponieważ przyznanie się do tego otwiera drzwi do naprawdę ciężkiej pracy. Nie ma jednak wstydu w proszeniu o pomoc. Nie ma wstydu w przyjmowaniu leków. Jeszcze raz: NIE MA WSTYDU W PRZYJMOWANIU LEKÓW. Gdzie jest słabość w chęci poprawy własnej sytuacji?

Myślę, że duża część naszego wstydu związanego z chorobami psychicznymi wynika z obawy, że inni będą nas postrzegać jako słabych lub "szalonych". Społeczeństwo mówi nam, że kluczem do szczęśliwego życia jest picie dużej ilości wody, regularne ćwiczenia fizyczne i modlitwa, a także dziesiątki innych metod. Choć wszystkie te rzeczy są ważne, nie zastąpią leków. Nie patrzymy z góry na leczenie chorób fizycznych. Zastanów się nad tym. Kiedy ostatnio słyszałeś, jak ktoś mówił o leczeniu zwichniętego barku czy wstrząśnienia mózgu modlitwą i medytacją?

Stygmatyzacja chorób psychicznych jest niebezpieczna. Rodzi strach, a dla niektórych prowadzi do śmierci z powodu nieleczonej choroby (chorób) psychicznej. Oto kilka konsekwencji globalnej stygmatyzacji chorób psychicznych, dzięki uprzejmości (po raz kolejny) ADAA i NIMH:

  • Zaburzenia lękowe są bardzo uleczalne, ale tylko około jedna trzecia cierpiących na nie osób poddaje się leczeniu.
  • 36% osób z zaburzeniem lęku społecznego zgłasza, że doświadczało objawów przez 10 lub więcej lat, zanim szukało pomocy.
  • Każdego roku 40-50% wszystkich osób z zaburzeniami dwubiegunowymi lub schizofrenią nie jest leczonych. Liczba nieleczonych osób cierpiących na niektóre inne zaburzenia, takie jak lęk czy depresja, jest jeszcze większa.
  • Nieleczona choroba psychiczna może powodować poważne problemy emocjonalne, behawioralne i fizyczne.

Uprzywilejowanie w uzyskiwaniu pomocy

Należy przyznać, że nie każdy ma możliwość szukania pomocy. Po pierwsze, może to być kosztowne. Po drugie, niektóre osoby uzależnione pochodzą z kultur i rodzin, w których leczenie chorób psychicznych jest źle widziane. Tak jak współczujesz tym, którzy potrzebują leków, tak samo musisz współczuć tym, którzy nie są w stanie otrzymać pomocy.

Masz wybór

Przez lata leczyłem się ziołami, tabletkami, samookaleczałem się, uprawiałem seks i piłem alkohol. Mój uzależniony mózg wmówił mi, że te rzeczy utrzymują moje choroby psychiczne w ryzach, podczas gdy w rzeczywistości tylko mnie uspokajały i otępiały. Strach całkowicie zawładnął moim życiem. Strach powstrzymywał mnie przed zwróceniem się o pomoc.

Pamiętaj, że nie można po prostu wytrzeźwieć i zakończyć życie. Istnieje wyraźna korelacja między uzależnieniem a chorobą psychiczną. Według portalu drugabuse.gov: "Nakładanie się obszarów mózgu związanych z zaburzeniami związanymi z używaniem narkotyków i innymi chorobami psychicznymi sugeruje, że zmiany w mózgu wynikające z jednej z tych chorób mogą wpływać na drugą". Istniejące wcześniej problemy pozostają nawet po wytrzeźwieniu. Leczenie farmakologiczne jest właściwym sposobem leczenia tych wcześniej istniejących problemów. Przyjmowanie leków na chorobę psychiczną to ostatecznie twój wybór. Nie musisz się przed nikim tłumaczyć.